Jesteśmy małym zespołem, który traktuje każdy ogród jak własny projekt.
Pursuit Moon powstało z frustracji. Frustracji tym, jak wyglądają usługi ogrodnicze w Polsce. Wielkie firmy, które traktują każdy ogród tak samo. Ekipy, które przyjeżdżają, robią minimum i znikają. My chcieliśmy robić to inaczej.
Zaczęliśmy od kilku ogrodów w okolicy. Bez reklam, bez wielkich obietnic. Po prostu robiliśmy to, co było potrzebne, i robiliśmy to dokładnie. Klienci zaczęli polecać nas dalej. Dzisiaj obsługujemy dziesiątki ogrodów w całej Polsce, ale zasada pozostała ta sama: robimy tylko to, co zrobilibyśmy we własnym ogrodzie.
Jeśli wiesz, czego potrzebujesz, to od razu ustalamy termin. Jeśli nie jesteś pewien, doradzamy i idziemy dalej. Nie ciągniemy procesów w nieskończoność.
Mamy kosiarkę na duży teren i kosiarkę na mały teren. Mamy nożyce do żywopłotów i piłę do grubszych gałęzi. Używamy tego, co pasuje do sytuacji, nie tego, co akurat jest w aucie.
Jeśli krzew jest za stary na formowanie, powiemy to od razu. Nie będziemy udawać, że da się go uratować, jeśli trzeba go wymienić.
Nie zostawiamy worków ze ścinką pod płotem. Nie zostawiamy gałęzi przy wejściu. Po naszej pracy ogród wygląda tak, jakby został uprzątnięty, nie zaśmiecony.
Nie mamy dziesiątków ekip rozsypanych po kraju. Mamy kilka osób, które znają się na tym, co robią. Każdy z nas pracował wcześniej w ogrodnictwie, więc wiemy, jak wygląda przycinanie krzewów, które nie zostały przycinane od lat, i wiemy, czego unikać, żeby nie zrobić więcej szkód niż pożytku.
Nie rekrutujemy na sezon. Nasi ludzie zostają dłużej, bo płacimy uczciwie i nie zmuszamy ich do pracy po zmroku, żeby zdążyć z niemożliwym harmonogramem.
Bo to nie ma sensu. Promocja zakłada, że zwykła cena jest za wysoka. Nasza cena odzwierciedla czas, który poświęcamy, i jakość, którą dostarczamy. Nie obniżymy jej, żeby przyciągnąć więcej klientów. Wolimy obsługiwać mniejszą liczbę ogrodów i robić to porządnie.
To samo tyczy się pakietów i programów lojalnościowych. Nie wierzymy w sztuczne wiązanie klientów. Jeśli ktoś wraca, to dlatego, że nasza praca była warta tego, żeby wrócić. Nie dlatego, że dostał kartę stałego klienta z trzema gwiazdkami.
Nie musisz opowiadać całej historii ogrodu. Wystarczy, że napiszesz, czego potrzebujesz, a my odpowiemy w ciągu 24 godzin.
Wypełnij formularz